Jeszcze jakoś nie przesiadłem się na 12.2, więc pracuję na stabilnym jak dotąd 12.1.
Postanowiłem zapuścić dziś aktualizację, w niej m.in. nowe sterowniki z repo nvidii. Niestety coś, gdzieś (nie chce mi się szukać) jest nie tak i po przekompilowaniu się, moduły jądra odpowiedzialne za „gadanie” z kartą graficzną, nie instalują się tam, gdzie powinny, co skutkuje tym, że zamiast X-ów, po restarcie wita nas terminal – jak za starych, dobrych ;) czasów.
Średnio to jednak fajne jeśli trzeba zrobić coś na już lub „na wczoraj”, więc podaję szybkie rozwiązanie, które zadziałało u mnie, choć nie mam pojęcia, czy zadziała przy innej konfiguracji systemu.

Jeśli po sprawdzeniu logów wychodzi, że:

  • moduły jądra kompilują się bez błędów (logi YaSTa – /var/log/YaST2/y2log)
  • X-y nie wstają, bo krzyczą że nie nvidia nie jest im znana ( /var/log/Xorg.0.log)

sprawdź: /lib/modules
zobacz ile masz katalogów z różnymi wersjami jądra – u mnie były 3.1.0-1.2, 3.1.10-1.9 i najnowsze 3.1.10-1.16. Przenieś sobie gdzieś wszystkie różne od katalogów z najnowszym numerem, odpal yasta, ponownie zainstaluj sterowniki nvidii. Zrebootuj.

U mnie zadziałało.

Tak wiem, powyższe rozwiązanie strasznie trywializuje problem, ociera się o jakąś magię, jest metodologicznym koszmarkiem, ale X-y działają poprawnie. Mogę teraz skończyć rysunki dla Żorskiej oczyszczalni :). Uff.

Tagged with →  
Share →