Presso robi dobrą kawę…

zdjęcie presso

Tak wygląda to cudo Fot. presso-polska.pl

…a nawet bardzo dobrą, oczywiście nie za pierwszym, drugim czy trzecim wyciśnięciem. Za 10 powinno wyjść już całkiem przyzwoite espresso. Ale no właśnie, czy na pewno „espresso”? Czy ciśnienie w ptaszydle oscyluje w granicach 9 barów?

Patrząc na konstrukcję, wydało mi się to mało prawdopodobne. Przeliczenia zostawię na następną część, a dziś pozwolę sobie zaprezentować moją pierwszą zmontowaną produkcję filmową. Zaprezentować tu, na blogu, bo na moim G+ wisi już jakiś czas.
Tytułem wstępu i opisu:
Użyłem manometru 0-2.5 MPa, czyli 0-25 barów spiętego z presso wężykiem poliwęglanowym zabezpieczonym przed wysunięciem opaskami samozaciskowymi. Zabezpieczenie – jak będzie się można przekonać – okazało się mało skuteczne :)
Ilość wody w presso odpowiadała ilości, jaką zaleca instrukcja dla wyciśnięcia doppio (2x espresso -> ~60 ml).
Krawędź portafiltra stykająca się z sitkiem została obklejona taśmą izolacyjną, która robiła za uszczelkę.

Wnioski

Wydaje się być całkowitą nieprawdą, że W Presso można uzyskać ponad 10Bar ciśnienia, jednak…

Presso wyciska bardzo, bardzo przyzwoite prawie-espresso, niestety prawie, ale to prawie jest duuużo bliższe ideałowi niż np. to, co wyciska moja Gaggia – bo ta wredota i z pompą niedomaga, i przegrzewa wodę. Więc jak Ci szkoda >3000 zł na maszynkę albo chcesz mieć coś ślicznego i funkcjonalnego i (koniecznie) robienie kawy traktujesz jak ceremonię to…
zamów sobie presso :)

Tagged with →  
Share →