No dobrze, tytuł rodem z „Faktu”, ale nie jest wesoło. Szczegółowo opisałem sprawę w grudniowym wpisie dotyczącym OpenSUSE 11.2

WAŻNE!
To nie jest wina systemu, tylko firmwaru dysku. System pozostawia dyskowi wolną rękę (bardziej: głowicę ;) ), a że niektóre dyski nie wiedzą co z taka wolnością robić… to są takie, a nie inne efekty.

Domyślna instalacja powodowała u mnie nabijanie LCC z prędkością ok. 2000 cykli na dobę… co dawało dyskowi jakieś 100 dni pracy, bo IMHO po 200000 dysk nadaje się do śmieci.

Jak sprawdzić czy ten problem następuje

Otwórz terminal, zaloguj się jako root (polecenie su) i wydaj magiczne polecenie:
fdisk -l
dowiesz się jaką literę ma Twój dysk, a potem
smartctl -a /dev/sdX | grep Load
(gdzie X literą dysku) i spisz ostatnią wartość. Po 10 min. wydaj to samo polecenie.
Jeśli wartości różnią się o więcej niż 1 – przykro mi, też masz problem. By się upewnić, poczekaj jeszcze z godzinkę, wynik prawdopodobnie Cię wystraszy ;)

Jak to naprawić

Ja dopisałem akurat do skryptu laptop-mode (może być też inny, startujący później) w katalogu /etc/init.d na samym końcu, ale przed exit 0 takie coś:
hdparm -B 254 /dev/sda

(bo mój jedyny dysk jest sda) czyli prawie wyłączyłem oszczędzanie energii. Oczywiście, by to dopisać, musisz być rootem.
Po restarcie naliczanie LCC pownno się zatrzymać.

Tagged with →  
Share →

10 Responses to Load_Cycle_Count dalej zabija. Teraz skutecznie w OpenSUSE 11.3

  1. Brii pisze:

    U mnie wynik to 1906918 i rośnie o 1 co 3 sekundy – chyba coś nie działa jak należy…

    • Maurycy pisze:

      ajajaj, paskudnie wielkie, ale co to za dysk co prawie 2 mln wytrzymał?
      Jeśli hdparm nic nie zdziałał z parametrem 254, spróbuj mu dać 255, czyli całkowicie wyłączyć zarządzanie zasilaniem, może to pomoże…

      Sprawdź najpierw jednak jaki jest poziom „Advanced power management” dla tego dysku: hdparm -I /dev/sda, bo może Twój skrypt nie odpala się przy starcie.

      U mnie jest 254 i przyrost LCC jest rzędu kilku na dobę

  2. Brii pisze:

    Dysk to SAMSUNG HM500JI, Advanced power management level: 254, recommended: 254.
    Stan Load_Cycle_Count na tą chwilę to 1913939, po zmianie poziomu na 255 nic się nie zmienia :| – licznik cały czas bije…
    Albo smartctl u mnie daje jakieś chore wyniki albo mam niezniszczalny dysk, który non-stop się zatrzymuje i startuje, a tak się nie dzieje, bo żadnych lagów nie ma. Naprawdę ciekawe – sprawdzę w innych kompach jak sytuacja wygląda bo mnie to zaciekawiło.

    • Maurycy pisze:

      Twój dysk jest po prostu hardcorem :D
      a tak poważnie to napisz potem co Ci wyjdzie, bo na te wpisy sporo osób zagląda i wszelkie informacje mogą być dość pomocne.

  3. JM pisze:

    Ja dopisałem hdparm -B 254 /dev/sda do:
    /etc/init.d/boot.local (aby hdparm był uruchamiany przy starcie systemu)
    /etc/pm/power.d/runHdparm.sh (aby hdparm był uruchamiany po uśpieniu/hibernacji)

    Plik runHdparm.sh (lub o innej nazwie) trzeba utworzyć samodzielnie i (prawdopodobnie) nadać mu prawa do uruchomienia.

  4. Rafal.Z pisze:

    czy aby napewno te wartości są poprawnie wyświetlane?

    Mam na pokładzie dwa dyski sata:
    – TOSHIBA MK8051GS 80GB jako /sda – zazwyczaj Vista lub XP
    – FUJITSU MHZ2080B 80GB jako /sdb – od około roku wyłącznie różne distra – najdłużej Sabayon5x, Fedora 12/13, Kubuntu 10x i ostatnio OpenSUSE 11 dzięki któremu wpadłem na ta stronę.

    Komputer (prod. 2008) kupiłem w lutym 2009, refabryk. – poprzedni właściciel dokonał zwrotu gwaranc. pewnie przez wadliwy HDD stąd dwa zupełnie inne dyski o podobnych parametrach.

    Przez około 5 mies. na komputerze zainstalowała była Vista -dyski spięte RAID-0, później przez chwile XP – dyski w trybie AHCI i tryb ten mam ustawiony do teraz.

    Zainteresowałem się tematem dzięki tej stronce i zobaczcie co pokazało u mnie smartcl:

    – dysk z windowsem
    # smartctl -a /dev/sda | grep Load
    Load_Cycle_Count 161068
    Tu sytuacja trochę mnie martwi bo skacze o jeden cykl co minute

    ale ponizsze rozwaliło mnie na łopatki ;]
    -dysk z linuksami
    # smartctl -a /dev/sdb | grep Load
    Load_Cycle_Count 85899416795 (????!!!!!!)
    czyli w zasadzie mogę założyć że ten dysk nie istnieje nawet według naciaganych specyfikacji podawanych przez producenta ;]
    poza tym przez ponad godzinę skoczył tylko jeden cykl ale w miedzy czasie robiłem restart, a cały czas na nim pracuje teraz więc nie miałby mozliwości parkowania z uwagi na bezczynność.

    I stąd moje wątpliwości odnośnie informacji z „smartctl” bo z jednej strony – fakt maszyna włączona jest prawie non stop i równie często bywa bezczynna przez krótszą bądź dłuższą chwilę, jednak 99% czasu działa z zasilacza z resztą skąd TAAAKA liczba 85899416795 ????!!! Dysk działa nic szczególnego się z nim nie dzieje

    Czy AHCI lub szyfrowanie większej powierzchni dysku może zafałszować te winiki?

    Pisząc tą przypomniała mi się jednak pewna sytuacja gdy przez dłuzszy czas byłem zmuszony pracowac prawie wyłącznie na windowsie mając na całym drugim dysku partycje linuksowe których windows oczywiście nie łapał, a mianowicie nie dawała mi spokoju dioda z dysku która równiótko co około 1,5 sekundy dawała znac o sobie, nie umiałem dojść do tego skąd to się bierze nawet przy ograniczeniu wszystkich usług do minimum, wyłączeniu sieciówki itd. dioda i tak mrugnęła po tym 1,5 sek. nie dawało mi to spokoju bo wcześniej jak miałem partycje bardziej wymieszane lub linux testowo tylko na kilku gb mojego /sdb nie spotkałem sie z takią wnerwiająca sytuacją. Windows dysk ma zainstalowany na stałe a chyba nie jestem jedynym któremu nie wpadło by do głowy wyłączać dysku w menadżerze sprzętu w celu zaoszczędzenia zmarnowanego cyklu bo nawet gdyby miał go windows parkować to zrobiłby to raz do momentu wznowienia pracy ale tam nie mogło byc mowy o żadnym wznowieniu a poza tym 85899416795 cykli? cos tu chyba nie tak ide się rozejżeć w temacie… Dzieki za poruszenie sprawy

  5. Gregor pisze:

    W nowszych windach dioda dysku mruga co ok. sekundę, bo logi są zapisywane na dysk. Głównie to logi firewalla. Jak jesteś w sieci, gdzie latają jakieś dziwne pakiety, to ona będzie cały czas mrygać.

  6. Rafal.Z pisze:

    No właśnie nie dosyć że nie używałem nowszej windy tylko xp pro x32 (chyb a że pojęcie „nowsza” również zalicza ten system z sp3) to po wyłączeniu sieci (z zapory systemowej nie korzystam) jak pisałem sytuacja sie nie zmieniała

  7. Rafał.Z pisze:

    na chwilę obecną sdb-85899416899 sda-161197

    jak narazie nie dodawałem nic do skryptów startowych. tak poza tym widac na przykładzie moim oraz kolegi Brii z góry że stwierdzenie że po 200000 cyklach parkowań głowicy dysk nadaje się na śmietnik ma sie nijak do rzeczywistości. Być może ktoś źle coś przetłumaczył ze specyfikacji anglojęzycznych i stąd poszła taka fama (zresztą bardzo powszechna w sieci z tego co widzę) bądź tez miało to jakieś znaczenie w przypadku starszych dysków gdzie ta technologia była w powijakach i mogła rzeczywiście uwalac twardziele jednak ani moje dyski ani Samsung od Brii do takowych nie należą i mimo sporego „przebiegu” działają prawidłowo.

    Inna sprawa jest taka że nikt nie zaleca wyłączanie tej technologii i to bynajmniej nie z powodu zwiększenia zarobków.

    • Maurycy pisze:

      Wydaje mi się że w pewnych przypadkach smartctl daje dziwne wyniki, ale chyba tylko dlatego, że dziwne dane otrzymuje z dysku.
      Producenci zazwyczaj podają 600 tys. jednak z własnego doświadczenia wiem, że w okolicach 200 tys. SMART zaczyna raportować błędy, a jeden dysk któremu nabiło się ponad 360 tys. zgubił oba nagłówki truecrypta… zostałem więc z 320GB backupem, do którego może dotrę jak pojawią się komputery kwantowe :)