Logo KDE

Po dość długim czasie rozłąki postanowiłem ponownie nawiązać romans z KDE, licząc, że wersja 4.3 będzie już na tyle stabilna i dojrzała, by działać bez sprawiania dodatkowych problemów.
Dotychczas wyjątkowo irytował mnie – kiepsko u mnie działający – podsystem dźwiękowy PulseAudio w GNOME, więc powrót do korzeni (używałem KDE od wersji 1.0 do 3.5.9) wydał się być kuszący.
Wszystko było super do momentu, kiedy postanowiłem zmienić standardowy temat graficzny (theme) menedżera logowania KDM (KDE Display Manager).

Podejście intuicyjne

Domyślna instalacja OpenSUSE 11.2 posiada zainstalowany pakiet brandingujący (jakie „piękne” słowo) kdm-branding-openSUSE, który dostarcza motyw graficzny ekranu logowania (tu dołączam tylko tło):

SUSE-bg

Teoretycznie, by go zmienić, wystarczy z menu wybrać Ustawienia systemowe -> Zaawansowane -> Menedżer logowania

ustawienia-systemowe

… i zmienić na dostępny (lub prawie co pobrany z sieci) „theme” (jak np. poniżej ;) ),

manager-logowania

kliknąć OK i zrestartować komputer (lub X-y). Ale, by nie było tak prosto, ww. sposób nie działa.

Podejście intuicyjne dla geeków

Oczywistą ;) rzeczą wydaje się usunięcie pakietu brandingującego kdm-branding-openSUSE, by w jego miejsce pojawił się pakiet kdm-branding-upstream.

yast2

yast2-kdm-branding-upstream

Po restarcie X-ów, albo zacznie działać, albo (jak u mnie) zakrzyknie, że nie ma odpowiedniego motywu graficznego…
By nie ryzykować i nie tracić czasu lepiej od razu uruchomić edytor konfiguracji systemu z YaST-a,

yast2-sysconfig

odszukać właściwą gałąź dla displaymanagera KDM i zmienić domyślny theme „SUSE” na np. sexy ;) lub oxygen-air (co uczyniłem, by uniknąć konsternacji osób postronnych :) )

yast2-sysconfig-displaymanager-kdm-theme

Teraz wystarczy OK, restart i powinniśmy cieszyć się nowym motywem ekranu logowania np.:

oxygen-air-screenshot

Jak widać rozwiązanie było banalne i oczywiste ;)

Tagged with →  
Share →

3 Responses to OpenSUSE, KDE 4.3 i zmiana tematu graficznego menedżera logowania

  1. aileen pisze:

    Zaiste banalne ;)

  2. Pawel pisze:

    Mimo iż banalne, tego właśnie szukałem ponieważ dopiero zaczynam swoją przygodę z openSUSE i w ogóle linuksem.
    Dzięki.

  3. Rafał.Z pisze:

    nawiązując do tego co powiedział przedmówca dziwi mnie dość słaba popularność opensuse. wiekszość ludzi kojarzy linuks z ubuntu lub fedorą pewnie dlatego że starzy wyjadacze sceptycznie odnoszą się do systemów typu „out of box” do jakich suse z pewnością należy, i na pytanie nowicjusza „co zainstalować” zazwyczaj pomija się ten system twierdząc że przez te wszystkie konfiguratory człowiek sie niczego nie nauczy o systemie i odejdzie całkowicie od konsoli. jest to bzdurą i właśnie edytor sysconfig tego wybitnie dowodzi bo mimo że jest „klikanym dodatkiem” to jego zakres pozwala na zaoszczędzenie czasu w grzebaniu się w pojedynczych plikach a opisy zawarte w poszczególnych sekcjach (np podanie ścieżki do pliku w którym konfiguruje się daną opcje) edukuje bardziej niż mozlone wyszukiwanie w manualach co w czym sie zawiera bo tych informacji bywa zatrzęsienie co może dezorientować i zniechęcać. Jedyny minus to jego słabe spolszczenie ale pewnie kiedyś zostanie to poprawione.