Chwyciły mrozy. Na szczęście nie pada, a jak pada to od razu wysycha. Dużo gorzej przedstawia się sytuacja, kiedy woda opadowa w jakiś „dziwny, nieprzewidywalny i w ogóle magiczny” sposób dostanie się do tunelu i zmoczy posadzkową lamperię. Ostatnio mało się nie potłukłem utrzymując bezpieczną odległość od ściany, by nie najechać na wyjeżdżających. A uniknąwszy wywrotki, oszczędziłem sobie spotkania z wyjątkowo brudną nawierzchnią.

Wjazd do tunelu od strony ul. Wita Stwosza.

Wjazd do tunelu od strony ul. Wita Stwosza
Zwolnij i trzymaj się blisko prawej strony!

Jak szybko wjedziesz, to się wy...wrócisz ;)

Jak szybko wjedziesz, to się wy...wrócisz ;)

Tak, nie wydaje Ci się, to jest mokre i śliskie.

Tak, nie wydaje Ci się, to jest mokre i śliskie.

Przy wyjeździe zawsze zastanawiam się, czy ktoś się do mnie gwałtownie nie zbliży...

Przy wyjeździe zawsze zastanawiam się, czy ktoś się do mnie gwałtownie nie zbliży...

Poza „małym” mankamentem nawierzchniowym tunel jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Jednak droga rowerowa, będąca jego kontynuacją w stronę politechniki, zbyt często staje się parkingiem inteligentnych inaczej. Ale może i to się kiedyś zmieni.

Tagged with →  
Share →