W Cafe Club płacisz za bycie frajerem, bo trzeba być frajerem, by napić się tam "kawy"

W Cafe Club płacisz za bycie frajerem, bo trzeba być frajerem, by napić się tam "kawy"

Pierwszy wpis o kawie, a ja znów narzekam… ;) Ale co ja za to mogę, że było mi dane tak strasznie się rozczarować. Dlatego też moja opinia wygląda tak, a nie inaczej.
Początkiem listopada byłem w Bielsku-Białej z okazji rodzinnych uroczystości, a że (choć to dla mnie nietypowe ;)) byłem wcześniej i zostało mi jeszcze trochę czasu, postanowiłem wybrać się do pobliskiej galerii handlowej Sfera 2 na kawę, coby zagłuszyć poranne niedospanie. Nigdzie nie było widać mojej ulubionej sieciówki Coffee Heaven, więc wszedłem do czegoś, co kojarzyłem wizualnie z Krakowa, czyli do Cafe Club. I to był wielki błąd, jak się potem okazało.

Wraz z towarzyszącą mi A. zamówiliśmy kawy: po wiedeńsku i latte na podwójnym espresso. Płaci się przy zamówieniu: kelnerka wykoncypowała, że podwójne espresso w latte policzy mi jako dodatkowe espresso, pomimo iż, jak się potem okazało, doppio kosztuje 7.50 a nie 11 zł (2×5.50 zł).
Plusem (jedynym) tego lokalu jest świeże mielenie, otrzymane „kawy” miały aromat i był on poprawny – miły w odbiorze.
Gorzej ze smakiem (baaardzo przeciętny, kwaśny i jak po zbyt przedłużonej ekstrakcji) i temperaturą – to pseudo latte poparzyło mi język. Mleko było tak „spienione”, że stanowiło „zaledwie” centymetrowy kożuch na powierzchni. Dodatkowo ta lura była podana w cienkościennej szklance… do drinków. O drugiej „kawie” nie będę się wypowiadał, bo wolałem już nie kosztować.

Reasumując Cafe Club w bielskiej Sferze to koszmarna kawa i zupełnie nieprofesjonalna obsługa. Zresztą, ich obecna strona www najlepiej świadczy o bardzo wątpliwej jakości firmy.

Macchiato, latte, drink z palemką... w Cafe Club mają szklanki uniwersalne!

Macchiato, latte, drink z palemką... w Cafe Club mają szklanki uniwersalne!

Tagged with →  
Share →

11 Responses to Najgorsze latte w życiu, czyli Cafe Club w bielskiej Sferze 2

  1. be pisze:

    widać że [ osobiste wycieczki – wycięte ]

    powodzenia

  2. afront pisze:

    jesli chciałeś dodatkowe espresso do latte to zapamiętaj ze nigdy nie dostaniesz doppio tylko dodatkowe espresso ,. tak jest w każdej kawiarni [ osobiste wycieczki – wycięte ]

  3. afront pisze:

    he he [ osobiste wycieczki – wycięte ]

  4. afront pisze:

    drink z palemką ? widziałeś takie w cafe clubie? [ osobiste wycieczki – wycięte ] aco do strony to nie wiem o co znowu chodzi , przecież jest wporządku i działa, [ osobiste wycieczki – wycięte ]

  5. afront pisze:

    nie wiesz że w prawdziwych kawiarniach kawę podaje barista a nie kelnerka ? [ osobiste wycieczki – wycięte ] nie mam sił komentować na necie takich bredni i opini pseudo fachowców pijących rano kawę kupioną w tesco za 4,90 zalewanych wodą z czajnika typu clatronic kupionym na targu u ruskich

  6. Maurycy pisze:

    WOOOW tyle jadu z jednego IP w przeciągu 17 min… oj chyba bardzo kogoś zabolało ;)
    Nic to.
    Jakość porównań i jakość języka świadczy tylko o autorze owych wynurzeń.
    A strona? kiedy pisałem ten tekst była gniotem, teraz od strony wizualnej kolorowy flash, a od strony kodu… dalej gniot.

  7. Olkyyy pisze:

    skoro latte kosztuje 9,50 to z podwójnym espresso wyniesie to 11,50 proste. Doppio to jest tzw przedłużone espresso czyli podwójne espresso podowane zupełnie w inny sposób. Szklana do latte jest jak najbardziej prawidłowa. Nie rozumiem problemu. Pozdrawiam. Baristka

    • Maurycy pisze:

      Hmm, a czy jednak nie jest tak, że doppio jest tym co wycieknie z dużego ‚sitka’ i z obu wylewek do jednego naczynka – ~15g kawy / ~25 sek. ekstrakcji / ~50 ml ekstraktu (~60 ml z cremą)? Natomiast czy przedłużoną nie jest lungo?, gdzie mamy standardowe ~7 g kawy i przelewamy to znacznie ponad pół minuty dostając stosownie więcej ekstraktu – dla mnie nie do przełknięcia.
      A szklanka nie jest prawidłowa bo jest cienkościenna. Prawidłowa wygląda np. tak. Wszystko rozbija się o pojemność cieplną, dlatego filiżanki masz z grubej porcelany i dlatego to wszystko trzymasz na maszynie – by było ciepłe, nie zabrało ciepła z kawy, tylko je utrzymywało. Co do ceny zgadzam się całkowicie, 11.50 a nie 15 zł. Pozdrawiam również. Technolog ;)

  8. Saikou pisze:

    Zgadzam się z Maurycym jeżeli chodzi o doppio i grubość szklanki. Natomiast w moim przekonaniu lungo to espresso o normalnym czasie ekstrakcji, podawane w shotgassie, ale wlewane do wcześniej zagotowanej wody. Właściwie prawie jak americano ale w innej filiżance.

  9. Barista pisze:

    Jeśli chodzi o dodatkowe espresso do latte to policzone jest ok latte 9.50+5.50 espresso nie rozumiem rozczarowania???? Szklanka faktycznie ze starej dostawy normalnie powinna być grubościenna tak jak u nas w kawiarni…. [ osobiste wycieczki – wycięte ]

  10. xxx pisze:

    dodatkowe espresso liczy 3 zł. Ponieważ jak sama nazwa wskazuje to jest dodatkowe espresso, a nie espresso jako całość. Skąd to wiem?? Pracowałam tam kiedyś. Ale nikomu nie polecam. Wypłaty spóźnione, wieczne gadanie że ma być zrobione i nikogo to nie obchodzi ze nie masz jak…. Firma i jakość tych produktów…bez komentarza. Ale nie ma co się dziwić. Zero szkoleń, kursów, czegokolwiek. Tylko dlatego że sami się uczyliśmy od kolegi latte art, nasze kawy smakowały klientom.