Zrzuty ekranu OpenSUSE 11.2 RC2

Tak prezentują się zrzuty ekranu openSUSE 11.2, ja tymczasem opiszę co miło mnie zaskoczyło i co mi się podoba.
Przedwczoraj opisałem moje rozwiane nadzieje dotyczące najnowszego Ubuntu. Dziś, pomimo ogromu pracy, postanowiłem wyrazić swój zachwyt dla jeszcze nie wydanego OpenSUSE w wersji 11.2.
Nie ukrywam, że miałem pewne obawy pamiętając „imiennika” z 10 „generacji”, czyli 10.2, który był bublem przeokropnym.
System z numerem 11.2 zdaje się być godnym następcą 11.1, jest bardzo szybki, a z nowym Gnomem, podobnie jak Ubuntu, bardzo estetyczny.

dlaczego podoba mi się najnowszy openSUSE

  • Estetyka, wiem, że to trochę niepoważnie brzmi jako pierwszy argument, ale rzuca się w oczy na początku
  • Ekologia ;) no tak! Nie trzeba wypalać pobranego obrazu LiveCD na płytce, można użyć pendrajwa i polecenia dd w sposób poniższy:

    su    # musisz być rootem
    Hasło:  # więc podaj hasło
    dd if=/sciezka/do/openSUSEGNOME.iso of=/dev/sdX bs=4M    #gdzie sdX jest piórkiem, np. sdb, byle nie sdb1

    Tylko oczywiście wszystko na pendrajwie zostanie wyczyszczone i najlepiej sprawić sobie przez

    fdisk -l

    czy pod daną literą jest pendrajw, a nie nasz dysk systemowy ;) bo jego skasowaniu wszelkie reklamacje i zażalenia nie będą rozpatrywane :P

  • System z piórka wstaje bardzo szybko – po 20 sec. startują X-y, Gnome męczy się następne 20 sec. czyli po trochę ponad pół minucie (2×2.2GHz Core2Duo) mamy działający system z podstawowym zestawem aplikacji, którego responsywność nie odbiega od 11.1 zainstalowanego bez kompresji i na dysku.
  • wspomnieć należy, że właśnie dzięki kompresji pakietów, na płycie zmieściło się więcej niż normalnie
  • aplikacje są po liftingu, wystarczy popatrzeć na Evolution (ciekawe, czy dalej będzie się przymulał)
  • obsługa bezprzewodowych kart sieciowych Intela jest oczywiście bezproblemowa
  • zupełnie inaczej wygląda monitoring zasilania – IMHO jest bardziej intuicyjny i logiczny

Gdyby nie zawalenie pracą, to pewnie pokusiłbym się, by postawić to RC na maszynie produkcyjnej, ale niestety, NFZ wprowadził nowe kryteria weryfikacji procedur stomatologicznych, więc muszę uzbroić się w cierpliwość :(

Tagged with →  
Share →