Ponad 2 lata temu, na święta wielkanocne kupiłem kuchenkę mikrofalową. By wspierać polską myśl inżynieryjną wybór padł na Zelmera. Teraz po upływie gwarancji kuchenka pokazuje swe kobiece ;) oblicze.
Jakieś pół roku temu, strzelenie focha polegało na wyłączeniu silnika obracającego talerz. Pomyślałem – silnik spalony :(, rozkręciłem, sprawdzam silnik… a ten jest ok. Skręcam, kuchenka dalej nie obraca… zaczęła na następny dzień. Jak widać foch minął. Sytuacja taka ma miejsce co jakiś czas. Trzeba się było przyzwyczaić i obracać manualnie.

Przedwczoraj spaliła się żarówka. Ponad 2 lata, kilka razy dziennie włączana – ma prawo – myślę sobie. Jakież było moje zdziwienie, gdy po 2 dniach ciemności ZAŚWIECIŁA. Nie wiem za co był ten foch, ale lenistwo po raz kolejny uchroniło mnie przed niepotrzebną robotą :)

Podsumowując, myślę, że to błąd firmware-u, jeśli oczywiście o takim może być mowa, a na pewno sterownika. Tylko dlaczego zawsze ja muszę wykrywać błędy w oprogramowaniu???
Chyba źle zrobiłem nie wystawiając firmie Dell faktury za wykrycie błędu w firmwarze monitora 2408WFP.
A błąd chyba poważny, bo poprawny firmware w rewizji A01 w kwietniu 2009r. po prostu nie istniał.

Morał z tego taki, że monitor miał skopany firmware, a kuchenka Zelmera po prostu strzela fochy, jak każda kobieta, którą ktoś chce wpasować do kuchni ;)

Tagged with →  
Share →