A teraz coś pozytywnego, (no powiedzmy, bo rowerowo jesteśmy > 60 lat za Holandią)
Ten film mnie zachwycił, w ogóle ostatnio retro mnie zachwyca:

Tak to wyglądało ok. 50 lat temu w Holandii, a i dziś garnitur i rower nie są tam żadnym egzotycznym połączeniem, na szczęście i u nas taki widok jest coraz częstszy. Nie będę się chwalił, ale sakwy dobierałem tak, by zmieściła mi się tam teczka ;)

Bardzo mnie cieszy, że w Krakowie jest coraz więcej ślicznych rowerów miejskich, dosiadanych przez ślicznie odziane śliczne rowerzystki! (rowerzyści mogą dla mnie być, co najwyżej, estetycznie ubrani i w dużej części są! ). Trzeba niestety jeszcze wyeliminować ze Starego Miasta pseudogórskie szkaradzieństwa i będzie rozkosznie :)

Myślę, że za dwa lata iloczynem ( (liczba rowerów) x (uroda rowerzystek) ) przebijemy Niderlandy ;)

A film znalazłem na genialnym Copenhagen Cycle Chic.

Tagged with →  
Share →

3 Responses to Rowerowy szyk w stylu retro

  1. aileen pisze:

    Genialny jest ten filmik :)

  2. Gregor pisze:

    Jak by Ci to powiedzieć… przez te pół wieku w Holandii się pozmieniało nieco i kraj wygląda troszkę inaczej – rowerzyści i rowerzystki też. Garnitur i sukienka (choć częściej spódniczka) wciąż są do zobaczenia, ale dominują jednak spodnie i raczej sportowy ubiór :)

    • Maurycy pisze:

      Ale wiesz, ja napisałem, że tak wyglądało 50 lat temu ;)
      a te garnitury na rowerze były na tyle częste, że utkwiły mi w pamięci.