…czyli przemyślenia z sobotniej wyprawy do Rzeszowa

Jest to wpis polityczno-społeczny, chciałbym więcej nie musieć uzewnętrzniać negatywnie nacechowanych spostrzeżeń, jednak chyba znalazłem choć cząstkową odpowiedź dlaczego Rzeczpospolita wygląda tak, a nie inaczej. Mianowicie Rzeczpospolita stała się Krainą Idiotów. Nie wiem niestety kiedy, ale na pewno mojego „odkrycia” nie można kwalifikować do tych autorskich. Ale do rzeczy.
Jako zwolennik transportu publicznego, który winien być tanią, ekologiczną i bezpieczną alternatywą samochodu, podróż odbywałem pociągiem. Skład przyjechał oczywiście opóźniony (IR 43121), miał wjechać na peron 1, ale niestety część takowego jest w remoncie, więc megafony poinformowały o zmianie peronu na 1 minutę przed wjazdem, czyli ok. 8 minut po oficjalnej godzinie odjazdu.


Tłum zaczął przewalać się z peronu pierwszego na drugi. Jakież było moje zdziwienie, gdy kierownik pociągu rozpoczął sygnalizowanie odjazdu w momencie, gdy kilka osób jeszcze wsiadało lub dobiegało z peronu 1go… nic to, pracownicy spółek PKP jak widać potrafią sprawnie jedynie strajkować i ŻĄDAĆ podwyżek i wcześniejszych emerytur, a jeśli ktoś odbiega i czuje się szkalowany, bo jest uczciwy, obowiązkowy i uczynny, to znaczy, że jest też niestety pozbawiony honoru. Może to spojrzenie monochromatyczne, ale praca z własnej woli dla PKP (czy Microsoftu – to już z innych powodów) świadczy IMHO o braku godności.
Jedziemy dalej i zaczyna się robić ciekawie i za ciepło. Za ciepło, bo grzejniki grzeją pełną mocą, topiąc podeszwy opartych butów (sic!). Ciekawie, bo gawiedź zaczyna się pocić i narzekać na „zaciepło”, jednak nikt nie wpadnie na pomysł, by skręcić termostat i/lub uchylić okna – wszystkie, bo na zewnątrz pada i nie można otworzyć, a jedynie uchylić. Oczywiście także nikt z obsługi też nie skonstatuje, że kWh idące w powietrze to większe koszty eksploatacji, więc mniej pieniędzy będzie na wynagrodzenia… ale przecież zawsze można zastrajkować, spalić trochę opon, zniszczyć jakąś elewację, zablokować ruch i kasa się znajdzie.

Tagged with →  
Share →

One Response to Podróż przez Krainę Ograniczonych…

  1. Gregor pisze:

    Po prostu związkokracja i socjalizm są skrajnym zaprzeczeniem ekonomii i zdrowego rozsądku :(