Użycie CMS-a do wygenerowania kilku podstron, to jak pojechanie do piekarni po 3 bułki 40 tonową ciężarówką.

Stara strona wyglądała więc, jak wyglądała, była natomiast w 100% odporna na włamanie (czysty html), a przez to niezwykle „wygodna” w aktualizacjach. Nadszedł kryzys, oferta mi się rozrosła, nastąpiła konieczność rozbudowy strony i tym samym zastosowania CMS-a, padło na platformę WordPress. Wszystko wskazuje na to, że był to dobry wybór.

WP jest czymś więcej niż tylko CMS-em, czy systemem blogowym – jest w zasadzie framework-iem, czyli środowiskiem do stworzenia tego, co stworzyć się pragnie. Oczywiście ma swoje ograniczenia, ale nie wydaje mi się, by w przypadku małych witryn www, które powinny być elastyczne i funkcjonalne, był sens używania systemów z własnymi językami programowania (tak, miałem okazję poznać TYPO3).

Jedynym sensownym rozwiązaniem, by WP zechciał działać tak jak chcemy, jest napisanie własnego szablonu, templatki czy theme’a – zwał jak zwał. Jak to rozwiązałem, opiszę za czas jakiś.

Tagged with →  
Share →